Rok temu radni z Inicjatywy dla Lubartowa wystosowali pismo do Związku Komunalnego z podpowiedzią, jak zorganizować zbiórkę odpadów tekstylnych. Niestety przez rok poza kursującym co jakiś czas busem władze ZKGZL a wśród nich dwóch najważniejszych szeryfów nie wymyśliło nic. Podnieśli za to opłaty za śmieci i to o 24% dla mieszkańców bloków. Tymczasem okazuje się, że spółdzielnia zadbała o to, o co powinni zadbać ci, którzy podnieśli podatek śmieciowy, a mianowicie o kontenery na tekstylia. – Uważam, że Lubartów powinien opuścić Związek, który od roku nie ma systemowego pomysłu na wywóz odpadów. Przecież my robimy to za nich a oni tylko podnoszą nam opłaty – komentuje prezes Jacek Tomasiak.
